Sztuka dla Sztuki :: Galeria rękodzieła, Sztuka ludowa, Biżuteria artystyczna, Rzemiosło, Rękodzieło

Galeria rękodzieła "Sztuka dla Sztuki" to sztuka biżuterii, sztuka dekoracji, sztuka ludowa, sztuka użytkowa, sztuka szycia i zdobienia, czyli ogólnie sztuka dla sztuki!
A ponadto: wydarzenia w Polsce (jarmarki, kiermasze, warsztaty) oraz artykuły na blogu.

1/50      

Lato na wsi

autor: Sztuka dla Sztuki
opublikowane: 14 lipca 2015
kategorie:


Lato na wsi

Letnia niedziela na wsi

 

Lipiec i sierpień – dwa najgorętsze miesiące, nie tylko pod względem temperatury, ale i urlopowego sezonu. Kto może, pakuje się i rusza na wakacje, a kto nie może, nie musi czuć się poszkodowany. Ja latem nigdy daleko się nie wybieram. Po co, skoro wtedy u nas jest najpiękniej?

(tekst: Magda Żelazowska)

Opustoszałe biuro, w którym słychać tylko cichy szum klimatyzatora, uśpione telefony i rozleniwiona skrzynka mailowa pozwalają w spokoju skupić się na pracy. A po szybko mijających godzinach zaczyna się drugie, letnie życie, które wraz z nadejściem piątku rozkręca się na dobre. Wtedy można wyskoczyć na wieś. Do siebie, do znajomych, do rodziny, gdziekolwiek. Letnie przyjemności są ogólnodostępne.

Ja wybrałam wieś Holendry nad Narwią. Letniskowe osiedle ukryte przed światem, jakich pełno na polskiej prowincji. Mają swoje legendy (tu podobno przed wiekami osiedlili się Holendrzy) i niepowtarzalny klimat. Uwielbiam tropić takie miejsca.

Lato, lato,

lato czeka

A wraz z latem, czeka rzeka

Razem z rzeką czeka las,

A tam ciągle nie ma nas.

Mało jest tak zmysłowych momentów, jak letnie popołudnie. Łagodne podmuchy wiatru całują skórę, głaszczą żółte łany zbóż i łaskoczą liście na czubkach drzew. Rozgrzane powietrze rozluźnia ciało i zachęca do drzemki tam, gdzie akurat jesteśmy – na kocu, w hamaku lub wprost na trawie. Albo kąpieli w rzece, której miękka woda rozczesuje zielone kędziory wodorostów i przynosi łagodne ochłodzenie.

Nie bez znaczenia są zapachy. Sosnowego igliwia przy granicy lasu i żywicznych desek na drewnianym strychu. Wygrzewających się w słońcu pól pszenicy. Rzecznych szuwarów. Gęstego mleka prosto od krowy, trzymanego w chłodnej blaszanej bańce.

I dźwięki. Bzyczenie owadów. Szelest liści i traw. Trzask gałęzi. Skrzypienie drewnianej werandy. Kołysanie łódki na wodzie. Odległy silnik awionetki gdzieś w górze, który zawsze nie wiadomo skąd rozbrzmiewa wraz z pojawieniem się słońca.

Lato na wsi pełne jest obrazów, które same cisną się w fotograficzne kadry lub malarskie kompozycje. Wystarczą skromne zakupy na ryneczku, a warzywa i owoce wyłożone na kraciasty obrus układają się w martwe natury. Prążkowany arbuz, rubinowe kule czereśni, lśniące, soczyste truskawki i szlachetne winogrona – przypadkowa zawartość koszyka czaruje wysmakowanym połączeniem kolorów.

Podobnie łatwo jest w lecie z gotowaniem: kilka prostych składników stwarza wyrafinowaną ucztę. Słodkie, dojrzałe pomidory z goryczkowatą rukolą, garść chrupiącego bobu, kilka kruchych kęsów upieczonych nad ogniem – wakacyjna kuchnia jest tak prosta, jak narzucanie lekkich, wakacyjnych ciuchów. Nie trzeba wysiłku, żeby wyglądało fantastycznie. Nawet kieliszek białego wina w popołudniowym świetle do złudzenia przypomina kryształ wypełniony szlachetnym trunkiem.

Cudowną odmianę przechodzą też ludzie. Z zapracowanych, zabieganych i odpowiedzialnych profesjonalistów zmieniają się w Ludzi Lata. Lubię małe wakacyjne enklawy, działkowe osiedla które zamierają jesienią i zimą, by ożyć późną wiosną. Rządki drewnianych domów w kolorze czekolady ożywają bzyczeniem kosiarek do trawy i trzaskiem palenisk. Garnitury i garsonki zastępują kolorowe szaty godne hipisów, a nienaganne ufryzowania – brody i rozpuszczone włosy. Ludzie Lata śmieją się i przeciągają jak wygrzewające się na słońcu koty. Smakują jedzenie, dobrze śpią. Żyją. Że muszą kiedyś wrócić? Nie szkodzi. Przez resztę roku gdzieś w zakamarkach myśli przechowują swój letni zakątek. Wiedzą, że na nich czeka.

 



Komentarze do Autora (0):

ZALOGUJ SIĘ

jeśli chcesz komentować